Najpiękniejszy kanton Szwajcarii – Ticino jest boskie!

Ticino to najpiękniejszy region Szwajcarii – nie dziwne, że jest obiektem pożądania nie tylko samych Szwajcarów, ale też rzeszy turystów.

Ten południowy kanton jest trochę jak drogocenna perła – plecami muszli odwraca się na północ kraju, a cały swój urok czerpie z włoskiego, śródziemnomorskiego klimatu.

To trochę niedostępny teren, szczególnie jak się planuje podróż samochodem z północnej części Szwajcarii na weekend lub w czasie świąt. Słynne, kilkugodzinne korki przed tunelem Św. Gotarda lub na przełęczach potrafią zniechęcić niejedną osobę.

Problem z Ticino polega na tym, że to kanton licznie poprzecinany dolinami górskimi i nie da się tak łatwo skoczyć z jednego miejsca, na drugie. Wycieczkę więc trzeba dobrze wcześniej zaplanować, pozostaje jednak odwieczny dylemat: co wybrać? Nikt nie ma bowiem wątpliwości, że wśród atrakcji Ticino można przebierać, jak w ulęgałkach.

Dziś część pierwsza –

Jezioro Lugano i okolice

Jezioro Lugano zwane jest też jeziorem Ceresio. Mówi się, że nazwa  wywodzi się ze starorzymskiego i oznacza „bardziej niebieskie niż niebo”. Może też być pochodzenia celtyckiego i oznaczać „rozgałęzione”. Bez względu na to, która etymologia jest słuszna, rację mieli i Rzymianie, i Celtowie.

Jezioro Lugano jest błękitne i z wieloma odnogami.

Miasto Luganoto trzecie pod względem ważności centrum finansowe Szwajcarii. Wystarczy spacer promenadą wzdłuż wybrzeża jeziora Lugano z widokiem na alpejskie szczyty, żeby się w nim zakochać. Mogłabym napisać, że widok jest na porośnięte zielenią zbocza, ale tak naprawdę najbardziej urzekający jest widok na rozlewające się po wzgórzach miasto. Rozsiane wśród pagórków i dolinek domki zachwycają szczególnie nocą, gdy mienią się blaskiem świateł.

No dobrze, przeszliśmy się promenadą, zakochaliśmy w Lugano, to gdzie teraz dalej iść, żeby nasz zachwyt nie stopniał?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Stare miasto

Stara część Lugano to żyjące serce miasta. Typowa, śródziemnomorska zabudowa, włoskie napisy i ciepły klimat dają nam łatwo zapomnieć, że to jeszcze Szwajcaria, a nie już Włochy.

Do zatopienia się w atmosferze starego miasta zaprosi Was Piazza della Riforma – szeroki plac otwarty na nadbrzeżną promenadę. A potem zostaje już tylko powłóczyć się po otaczających go ulicach i chłonąć atmosferę.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Nasłonecznione place wypełnione kawiarniami, sklepy z biżuterią i modne butiki, pastelowe pałace z arkadami – atmosfera całkiem jak w Mediolanie. Wystarczy pochodzić trochę po wąskich uliczkach. Na szczególną uwagę zasługuje ulica Via Nassa, oraz położony przy promenadzie kościół Santa Maria degli Agnioli.

Kościół jest najważniejszym zabytkiem sakralnym Ticino. W jego wnętrzu znajduje się arcydzieło ucznia Leonardo da Vinci, włoskiego artysty Bernardino Luini. „Pasja i Ukrzyżowanie” to monumentalny fresk, zdobiący niemal wszystkie ściany świątyni.

Lugano. Santa Maria degli Angioli
Zdj. Ticinotopten.ch

We wtorki i piątki wstąpcie koniecznie na lokalny rynek i skosztujcie regionalnych wyrobów.

Park Ciani

Park Ciani z jego olbrzymią, metalową bramą i widokiem na jezioro to podstawowy punkt do obfotografowania się każdego szanującego się turysty. Nie zdziwcie się więc, że trzeba będzie odczekać swoje w kolejce, zanim uda Wam się pstryknąć fotkę w tym malowniczym miejscu.

Zwiedzanie parku najlepiej zaplanować sobie z lodami w ręku – do kupienia tuż przy wejściu. A potem włócząc się po alejkach parku można się rozkoszować feerią kolorowych kwiatów, albo odpocząć w cieniu palm.

Lugano

Centrum sztuki LAC i MASI

Lugano może i jest centrum finansowym, ale jest też centrum sztuki włoskiej części Szwajcarii.

Tuż nad brzegiem jeziora stoi monumentalny budynek LAC – Lugano Arte e Cultura, widziany z prawie każdego miejsca promenady i będący przez to świetnym punktem orientacyjnym. Nowoczesne centrum kultury wbija się czarnym, marmurowym klinem w zabytkową architekturę miasta i samo w sobie jest już ciekawym przykładem sztuki nowoczesnej. Celem LAC jest pokazywanie dzieł przede wszystkim twórców lokalnych, związanych z kantonem, ale na wystawach czasowych można było zobaczyć też dzieła n.p. Picassa.

LAC to jedna z dwóch siedzib MASI (Muzeum sztuki Szwajcarii włoskiej). Druga znajduje się w Palazzo Reale, na Via Canova na starym mieście.

Muzeum w Trawie

Na uwagę zasługuje też jeszcze jedno muzeum, chyba jedyne muzeum sztuki poświęcone wyłącznie dzieciom.
Bezpośrednio w sąsiedztwie LAC, na 1 piętrze budynku Central Park znajduje się Museo in Erba. Tutaj „sztuka dorosła” przedstawiana jest tak, aby była zabawą dla najmłodszych. Można naśladować wielkich artystów, można tworzyć nowe dzieła, można po prostu obcować ze sztuką każdymi zmysłami.

museo in Erba Lugano
Museo in Erba, wystawa Herve Tuillet

Street Art Tour

Sztuka to nie tylko dzieła zamknięte w czterech ścianach. Lugano oferuje również obcowanie ze sztuką współczesną w przestrzeni publicznej. Street Art Tour Lugano to spacer po najciekawszych miejskich muralach. Większość z nich znajduje się na terenie starego miasta, warto więc na nie zwrócić uwagę przechadzając się po urokliwych uliczkach.

Monte San Salvatore

Komu jest mało widoków z poziomu miasta, powinien się koniecznie udać kolejką na górę San Savatore. Moment wytchnienia z dala od tętniących  życiem ulic, z widokiem na jezioro sięgającym aż po horyzont, oraz na otaczające go w oddali szczyty.

Kolejka jest położna niedaleko centrum, dla niestrudzonych – kilkunastominutowy spacer, a dla bardziej leniwych – „podjazd” lokalnym stateczkiem do portu Paradiso. Od wiosny do jesieni wjazd jest możliwy codzienne. Za to w lecie aż do 23.00, przez co można podejrzeć Lugano nocą. Zimą kolejka kursuje w wybrane dni.

San Salvatore wjazd kolejką:

Można oczywiście zamiast wjeżdżać – wspiąć się na piechotę. Ale po co, skoro to taka frajda 😉

Na samym szczycie góry można…wejść jeszcze wyżej. A dokładnie na dach kościoła San Salvatore i oglądać panoramę Lugano naaaaokoło.

Widoczna tuż obok szczytu wieża telekomunikacyjna to dawne laboratorium badawcze piorunów. Ten obszar Szwajcarii wraz z północną częścią Włoch jest uznawany za jeden z najbardziej piorunogennych miejsc na ziemi. Dzieje się tak prawdopodobnie przez bliskość wysokich gór i jeziora w połączeniu z wysokimi temperaturami. O historii badań nad piorunami oraz o pielgrzymkach do tego kościółka przeczytacie w położonym nieco z boku małym muzeum.

Kto ma w nogach werwę, ten zamiast zjazdu kolejką wybierze pieszy spacer do Carona i Melide, lub dalej – do perły jeziora Lugano – Morcote. Ale uwaga – to całkiem niezły spacerek, lepiej mieć wygodne buty.

San Salvatore
zdj. montesansalvatore.ch

Melide i Swiss Miniatur

Tak jak Melide jako miasto w Szwajcarii jest mało komu znane, tak Swiss Miniatur – to klasyk turystyczny.

Szwajcaria w pigułce – można by powiedzieć. Wszystkie najważniejsze szwajcarskie budowle, środki transportu oraz pomniki przyrody w miniaturce. 128 obiektów w skali 1:25, oraz ponad 3,5 km tras kolei szwajcarskich. Pociągi, wyciągi, kolejki górskie, statki, samochody- a wszystko w pięknych okolicznościach przyrody.

Jedyna szansa, aby naraz zwiedzić Parlament w Bernie, zamek w Chillon, czy też kompleks zamków w Bellinzonie. Trudno uwierzyć, ale park miniatur jest otwarty już od 60 lat!

Bilety kupić warto wcześniej online, bo są kilka franków tańsze, co przy wycieczce rodzinnej robi już różnicę.

Wart też zainstalować sobie aplikację do zwiedzania Swiss Miniatur. Są w niej w skrócie opisane wszystkie budynki (w samym parku nie ma opisów). Jest to aplikacja przydatna nie tylko na czas zwiedzania, ale na planowanie sobie różnych wycieczek po Szwajcarii. Jeżeli coś nam się spodoba w aplikacji – po prostu jedziemy to zobaczyć na żywo.

Do Melide można się dostać statkiem z Lugano, pociągiem lub autobusem nr 439.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Morcote

Ach, Morcote…

Mogłabym napisać, że Morcote to małe, urocze miasteczko położone na stromym zboczu góry. Aby wspiąć się do położonego na szczycie kościółka Santa Maria del Sasso, trzeba kluczyć wąskimi, kamiennymi uliczkami i schodami – dokładnie 404 schodami.

Można zwiedzić Park Scherrera i podziwiać syjamsko-arabsko-hinduską kolekcję reprodukcji świątyń, zanim zgubimy się w bambusowym lesie. Można podziwiać Więżę Kapitana (Torre del Capitano), zbudowaną jako wieża obronna, a służącą swego czasu jako szkoła dla dziewcząt.

Mogę też również napisać, że Morcote zostało wybrane „najpiękniejszą wioską w Szwajcarii” i wtedy już będzie jasne, że to absolutny must-have w podróży do Ticino.

Co interesujące, z Morcote pochodzili bracia Guiseppe i Gaspare Fossati, architekci żyjący w połowie XIX w. Po tym, jak zaprojektowali budynek ambasady rosyjskiej w Istambule, zostali poproszeni przez osmańskiego sułtana o odnowienie słynnego meczetu Hagia Sophia. Ten imponujący budynek był w czasach Bizancjum chrześcijańską świątynią, a w XV w. przekształcono go w meczet. Od czasy pierwotnej budowy budynek nie był restaurowany przez czternaście stuleci.

Wyzwanie niespotykane jak na owe czasy. Bracia w trakcie odnawiania ścian odkryli dawne chrześcijańskie freski i to dzięki nim wiedza o nich przedostała się do Europy. Freski musiały zostać niestety z powrotem zamalowane z ochrony przed fanatycznymi wyznawcami. Ale niecały wiek później, w czasach sekularyzacji Turcji Hagia Sopia odzyskała swój pierwotny wygląd, który oglądamy do dziś.

W powrotną podróż do Lugano warto wybrać się z Morcote jednym z lokalnych statków.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Gandria i droga oliwna

Na wschód od Lugano  znajduje się Gandria – dawna wioska rybacka. Warto zatrzymać się w niej na obiad lub kolację, w jednej z restauracji położnej – i to w dokładnym tego słowa znaczeniu – nad jeziorem. „Wiszące” nad wodą tarasy dadzą nam chwilę wytchnienia z widokiem na okolice jeziora Ceresio.

Sama Gandria, to – podobnie jak Morcote- urocze, śródziemnomorskie miasteczko, z charakterystycznymi, wąskimi uliczkami, domami przyklejonymi jeden do drugiego i dużą ilością schodów. Z własnego doświadczenia powiem, że z wózkiem dziecięcym zwiedzać się raczej nie da.

Do Gandrii najlepiej dostać się statkiem, a do Lugano wrócić na piechotę malowniczą drogą oliwną, zaliczając po drodze gaj oliwny w Castagnola. Oprócz oliwek znajdziecie tu typowe przykłady flory śródziemnomorskiej – cyprysy, laur czy mirt. Porozrzucane po drodze tarasy widokowe pozwolą nacieszyć się widokiem na jezioro i  górę San Salvatore.

Dla zmęczonych wrażeniami i oliwkami do dyspozycji linia autobusowa 490  z Gandrii przez Castagnola do Lugano.

Lido

Zmęczeni całodniowym zwiedzaniem?

Teraz będzie już tylko odpoczynek. Wracając spacerkiem z Gandrii a jeszcze przed Parco Ciani znajduje się Lugano Lido – miejska plaża z morskim, żółtym piaskiem i kompleksem basenów.  Miejsce uwielbiane głównie przez rodziny z dziećmi. Można tu nie tylko odpocząć, ale też dobrze zjeść.

Albo wieczorową porą wpaść na drinka z widokiem na jezioro. Po godz. 19.00 wstęp do Lido jest bezpłatny.

Wycieczka statkiem

Bez względu na to, co wybierzecie do zwiedzania , nie należy rezygnować z wycieczki statkiem po pięknej toni jeziora Lugano. Czy to na zwiedzanie Swiss Miniatur w Melide, czy dla widoków w Morcote, czy też do Gandrii – warto sobie zafundować taką przyjemność.

Koniecznie trzeba jednak wcześniej sprawdzić rozkład statków, bo niektóre pływają tylko rano, lub tylko po południu.

Rozkład statków na jeziorze Lugano znajduje się tu

Na dzisiaj to już koniec zwiedzania.

Następnym razem zaproszę Was również do Ticino, nad jezioro… A może w góry? 😉

 

 

Spodobał Ci się ten wpis? Zostaw koniecznie po sobie kilka gwiazdek i odkrywaj z nami dalej nieznaną Szwajcarię.

A może jesteś ciekawy, jakie potrawy jada się w Ticino?

Hajda na koń i stępem smacznego marsz!

Przez Szwajcarię czekoladą i serem płynącą. Gdzie można poczuć prawdziwy smak Helwecji?

 

Dodaj komentarz