Weekend w Ticino. Locarno, Ascona i Brissago

A może by tak na weekend w Ticino nad wodę?

Morza szum, ptaków śpiew… Weekend w Ticino to doskonała okazja.

A moment, Szwajcaria nie ma dostępu do morza.

Ale po co komu morze, jak ma Lago Maggiore! Śródziemnomorski klimat, plaże z widokiem na alpejskie szczyty, odpoczynek w cieniu palm a na deser skok do krystalicznie czystej, szmaragdowej toni. Czytaj dalej Weekend w Ticino. Locarno, Ascona i Brissago

10 rzeczy, które musisz zobaczyć w stolicy Szwajcarii. Berno w 1 dzień, krok po kroku

Zytglogge Bern, Barry the dog

Berno to piękne miasto i na pewno warto tu przyjechać.
Co warto zobaczyć w Bernie w ciągu jednego dnia?
Nie musicie już wertować przewodników i kluczyć po mieście w poszukiwaniu ciekawych miejsc, bo oto poradnik każdego turysty: gotowa wycieczka krok po kroku, w dodatku z mapą.

Widok na Stare Miasto w Bernie. Katedra Munster
Panorama Berna. Widok na Stare Miasto, w centrum widoczna Katedra Munster

#1. Rosengarten
Nasz plan zakłada, że jako turysta przyjeżdżasz do Berna pociągiem i chcesz jak najwięcej zobaczyć, ale jak najmniej się nachodzić.
Proponuję zacząć od końca, czyli od Rosengarten, zgodnie z dewizą Hitchcocka, że film zaczyna się od trzęsienia ziemi a potem napięcie tylko rośnie. Czytaj dalej 10 rzeczy, które musisz zobaczyć w stolicy Szwajcarii. Berno w 1 dzień, krok po kroku

Śmierdzące jajo na wagę złota. O tym, co Berno zrobiło ze spadkiem, w którym łapki maczali bezpośrednio najwięksi zbrodniarze w historii.

Kolekcja Gurlitta w Bernie

Mili Państwo, dzisiaj będzie o gołych babach

O degeneratach, zniszczonych wojną ludziach, o złych nazwiskach i o tym jak polityka może wpływać na sztukę. Oraz o tym, jak  trudno 70 lat po wojnie osądzić jednoznacznie, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

Myślicie, że będzie o aktualnej sytuacji w Polsce, żołnierzach wyklętych i konflikcie z Izraelem i Ukrainą?

Otóż nie, ta historia dotyczy Szwajcarii. I tak jak w thrillerach Hitchcocka najpierw będzie trzęsienie ziemi, a potem napięcie wzrośnie.

A wszystko zaczęło się całkiem niewinnie od pewnego spotkania w pociągu z Zurychu do Monachium w 2010r.

 

Niemiecki strażnik celny zainteresował się starszym, dobiegającym do 80tki, dobrze ubranym panem, który przewoził w kopercie znaczną kwotę pieniędzy. Samo przewożenie gotówki przez granicę nie jest zakazane, ale starszy pan przyznał, że pieniądze uzyskał ze sprzedaży obrazu w Bernie. Padło podejrzenie o oszustwo podatkowe i dociekliwy celnik zapytał się wujka Google, co też ten wie o spotkanym pasażerze, niejakim panu Gurlitt. Czytaj dalej Śmierdzące jajo na wagę złota. O tym, co Berno zrobiło ze spadkiem, w którym łapki maczali bezpośrednio najwięksi zbrodniarze w historii.

O psie, co wkroczył na wyżyny sztuki

Taka sytuacja: Wściekła na cały świat rzucasz wszystkimi możliwymi talerzami o podłogę, przeklinając, że masz ich w szafce tak mało, bo frustracja nie ustępuje. Potem idą na ścięcie kubki, półmiski, wiszące na ścianie pamiątkowe talerze z egzotycznych podróży, patera po cioci Basi i kamionkowy dzban na ogórki kiszone.
Ufff. Już? To zostaje tylko problem, co z tym całym bajzlem teraz zrobić. Czytaj dalej O psie, co wkroczył na wyżyny sztuki