Szwajcaria walczy z koronawirusem. Sytuacja w służbie zdrowia i w gospodarce

koronawirus w Szwajcarii

Jak Szwajcaria walczy z koronawirusem?

Szwajcaria wysuwa się na czołówkę państw światowych dotkniętych koronawirusem. Zgodnie z danymi Worldometers, jest obecnie na 8 miejscu pod względem potwierdzonych przypadków zakażeń.

W jaki sposób kraj podszedł do walki z wirusem i jak to wpływa na lokalną gospodarkę?

Zaledwie tydzień temu napisałam post o tym, jak bardzo koronawirus zmieni nasze życie. Nie przewidziałam jednak dwóch rzeczy. Tego,

a)  jak bardzo moje przewidywania okażą się słuszne

b) że zmiany nastąpią tak szybko

Czytaj dalej Szwajcaria walczy z koronawirusem. Sytuacja w służbie zdrowia i w gospodarce

Świat w erze koronawirusa. Jak bardzo zmieni się nasze życie?

Świat się zmienia, właśnie teraz

W miniony poniedziałek Rada Federalna Szwajcarii ogłosiła na konferencji pełne „wyłączenie” kraju. Kto śledził w tym czasie niusy w swoim telefonie? A kto włączył radio lub telewizor? A może ktoś się dowiedział o zmianach dopiero z porannej gazety?

Koronawirus to nie tylko choroba, z którą walczy pół świata.

To wirus, który prawdopodobnie zmieni nasze zachowania społeczne szybciej, niż przypuszczaliśmy. Czytaj dalej Świat w erze koronawirusa. Jak bardzo zmieni się nasze życie?

5 lat Randek z Frankiem Szwajcarskim – konkurs

Juhuuu!!!

Jesteśmy z Wami na „szwajcarskim łez padole” już 5 lat!

Przydałby się mały jubileusz i coś do świętowania, na przykład podsumowanie, co tu się przez te wszystkie lata działo, jak się zmieniał blog, jak się przez ten czas zmieniło moje życie w Szwajcarii….

I wszystkie takie inne bzdury, o których blogerzy lubią pisać, a nikt nie lubi czytać. Czytaj dalej 5 lat Randek z Frankiem Szwajcarskim – konkurs

Zagraniczne adopcje – szwajcarski skandal

nielegalne adopcje w Szwajcarii

Na ratunek dzieciom

Dzieci leżały na podłodze jedno przy drugim. Brudne, często nagie lub nieprzebrane przez wiele godzin. Kraj, w którym panowała wojna domowa, pogrążony był w chaosie. Tysiące dzieci zostały sierotami, bądź też były porzucane przez swoich biologicznych rodziców.

Rodzice adopcyjni z państw Europy zachodniej wiedzieli, że robią słusznie. Bez ich pomocy te dzieci nie miałyby szans na przeżycie.  Czytaj dalej Zagraniczne adopcje – szwajcarski skandal

11 niebanalnych pomysłów na spędzenie zimy w Bernie. Edycja 2019/2020

Zima w Bernie

Co robić zimą w Bernie?

Zima to taki czas, kiedy jest fajnie, bo biało i można jeździć na sankach, a z drugiej strony mrozi pupę, duje i wcale się nikomu nie chce siedzieć na tym mrozie. Szczególnie, jak dzieciakom już się leje woda z nosa i wiadomo, że będą potem przez tydzień kichać.

Oferta dla wszystkich, którzy chcą się ruszyć z domu, ale nie bardzo wiedzą, gdzie.

11 propozycji na niebanalne spędzanie czasu z dziećmi w zimie, w Bernie. Po zeszłorocznej edycji tym razem odświeżona i całkiem zimna edycja na sezon 2019/2020

Czytaj dalej 11 niebanalnych pomysłów na spędzenie zimy w Bernie. Edycja 2019/2020

Zasady Swiss-etykiety prosto i logicznie. Czy wiesz, kiedy popełniłeś faux-pas w Szwajcarii?

Co wypada, a czego nie wypada robić w Szwajcarii?

Jak się zachować, żeby nie wyjść na totalnego gbura?

Kilka podstawowych zasad Swiss-etykiety

W prawicy Twej dźwigasz ciężar honoru Szwajcarii

Pierwszy, podstawowy i kardynalny błąd w Szwajcarii, to salut typu żołnierz na warcie i trzymanie w prawicy czegokolwiek innego, niż dłoń witającego Cię Szwajcara. Porzuć Polaku odmęty spodni, rączki od teczki czy torby i wznieś swą pięciopalczastą prawostronną w mocnym uchwycie przywitania. Czytaj dalej Zasady Swiss-etykiety prosto i logicznie. Czy wiesz, kiedy popełniłeś faux-pas w Szwajcarii?

Niechciani ludzie, moralni degeneraci. Ciemna strona szwajcarskiej administracji

skandale w Szwajcarii

Społeczeństwo, które decyduje, kto jest odpowiedni, a kto nie.

Społeczeństwo, które karze alkoholików, sieroty i ofiary gwałtu.

Administracja, która stosuje areszt za niemoralne zachowanie.

Administracja, która wykorzystuje ludzi do bezpłatnej, przymusowej pracy.

Państwo, które latami więzi ludzi bez wyroku sądowego.

Państwo, które nie chce się przyznać do wyrządzanej bezprawnie krzywdy.

Ludzie, którzy są wyrzuceni poza nawias „prawowitych” obywateli.

Ludzie, którzy od lat domagają się sprawiedliwości.

Witamy w Szwajcarii, w 1980 roku.

Czytaj dalej Niechciani ludzie, moralni degeneraci. Ciemna strona szwajcarskiej administracji

Dziękuję Państwu bardzo, mersi filmol czyli Polak po szwajcarsku a la Król

ksiązka o szwajcarii

Mersi filmol. To miał być taki ukłon w stronę dialektu szwajcarskiego. Francusko-niemiecka mieszanka ugrzecznionej, uprzejmiej Szwajcarii.

 

Tuż przed wydaniem dopadła go panika.

Sam nie wiedział, czego się bardziej bał – tego, że ludzie nie będą chcieli kupować jego książki, czy tego, że im się nie spodoba.

Ciekawe, czy będzie dużo hejtu? Bo to, że będzie jest prawie pewne. Pytanie tylko, czy mniej, czy więcej. Nauczył się już tego z polonijnych grup na fejsie. Pytanie o gruszkę czy pietruszkę, a tu 500 komentarzy, a co trzeci to: jak ci się nie podoba, to wracaj do Polski. Jak ci się tak w Polsce podobało, to po co wyjeżdżałeś do Szwajcarii? Czytaj dalej Dziękuję Państwu bardzo, mersi filmol czyli Polak po szwajcarsku a la Król

Jak kobieta chce, wszystko stoi. Fioletowy strajk kobiet w Szwajcarii

Strajk kobiet 2019

14 czerwca 2019r o godz. 11  w Bernie zabiły dzwony kościołów.

To czas, w którym kobiety w Szwajcarii się zatrzymały.

Wenn Frau will, steht alles still. Jak kobieta chce, wszystko stoi. 

Zatrzymały się, aby strajkować. Chcą dać znać o sobie, chcą żeby było o nich głośno. Dlatego o godzinie 11 chcą krzyczeć, buczeć i walić pokrywkami. Czy to odpowiednia forma strajku? Co ma przynieść ten protest?

I dlaczego właściwie kobiety żyjące w Szwajcarii nie są zadowolone ze swojego życia? Czytaj dalej Jak kobieta chce, wszystko stoi. Fioletowy strajk kobiet w Szwajcarii

Brudna czekolada, brudna woda, zabijane zwierzęta, zatrute jedzenie. Na ile szwajcarskie koncerny są odpowiedzialne za swoje produkty?

skandale nestle

Jak smakuje szwajcarska czekolada?

Słodką rozkoszą. Rozpuszcza się w ustach, bo pochodzi z najlepszych składników.

A jaka jest szwajcarska woda? Krystalicznie czysta, z alpejskich źródeł.

Czy będziesz gotowy zapłacić więcej za dobry jakościowo produkt wiedząc, że przy produkcji ziaren kakaowca nie wykorzystywano dzieci do niewolniczej pracy, produkcja wody butelkowanej nie powoduje wyczerpywania źródeł, a oleju palmowego wycinania lasów tropikalnych?

Nie masz co przepłacać.

O tym, w jaki sposób produkowane są najwyższej jakości szwajcarskie produkty nie masz pojęcia ani ty, ani ich producent. Czytaj dalej Brudna czekolada, brudna woda, zabijane zwierzęta, zatrute jedzenie. Na ile szwajcarskie koncerny są odpowiedzialne za swoje produkty?

Przez Szwajcarię czekoladą i serem płynącą. Gdzie można poczuć prawdziwy smak Helwecji?

czekolada szwajcarska

Gdzie w Szwajcarii są najlepsze czekolady i sery?

To jedno z pierwszych pytań, które zadaje sobie tutaj każdy turysta.

Dzisiaj wybierzemy się na kulinarną wycieczkę po Szwajcarii.

Degustacja czekolady, sery, ciastek, soli i kukurydzy.

Gotowi na odkrywanie helweckich smaków? Czytaj dalej Przez Szwajcarię czekoladą i serem płynącą. Gdzie można poczuć prawdziwy smak Helwecji?

Moje dzieci są dwujęzyczne. A właściwie trójjęzyczne

dwujęzyczne dzieci w Szwajcarii

Moje szwajcarskie dzieci są trójjęzyczne.

Posługują się w miarę biegle i zrozumiale po polsku, włosku i po niemiecku.

W miarę biegle uwzględniając oczywiście ich wiek, bo jedno ma trochę ponad dwa lata, a drugie trzy i pół. O teorii względności z nimi nie porozmawiam, ale już o tym, co dzisiaj jadły na obiad i co nowego słychać u Misia Uszatka – jak najbardziej.

Chociaż, kto ich tam wie.

Może w żłobku rozmawiają z nimi po niemiecku o Einsteinie, w końcu mieszkamy w Bernie, które bardzo lubi się chwalić swoim najsłynniejszym obywatelem.

W każdym razie ja na pewno tego nie zrozumiem, bo w przeciwieństwie do moich dzieci nie znam dialektu berneńskiego. Czytaj dalej Moje dzieci są dwujęzyczne. A właściwie trójjęzyczne

Mam wyższe wykształcenie, jestem ekspertem, szukam pracy w Szwajcarii. Dlaczego Szwajcarzy nie zatrudniają imigrantek?

kobiety na rynku pracy w Szwajcarii

Artykuł zaktualizowany 13 września 2019. Oryginalnie ukazał się  na blogu  Auslanderka w Szwajcarii 11 stycznia 2019r. 

Czy w Szwajcarii są potrzebni eksperci z zagranicy?

Nie, wcale nie.

Jest ich tutaj tysiące.

Wysoko wykwalifikowani, dobrze wykształceni, z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem.

Siedzą w kuchni, gotują obiad dla dzieci i zdaje się, że nikt ich w tym społeczeństwie nie zauważa.

Ekspertki, nie eksperci. Czytaj dalej Mam wyższe wykształcenie, jestem ekspertem, szukam pracy w Szwajcarii. Dlaczego Szwajcarzy nie zatrudniają imigrantek?

Społeczna odpowiedzialność Szwajcarów. 9 pomysłów na to, jak być porządnym obywatelem

Reitschule Berno

Szwajcarzy niemieccy mają łatwo. Wymyślili sobie jedno słowo – Nachhaltigkeit, w którym zawarty jest cały sens tego artykułu.

A po polsku takiego słowa nie ma, więc muszę kombinować. Nawet po francusku, ani po włosku tak łatwo się nie da.

Bo to nie chodzi tylko o ekologię, rowerowych terrorystów i lewaków, którym odbija palma.  To zmiana mentalności, sposobu myślenia i zachowania tak, aby pewne działania stały się codzienną normą.

Społeczna odpowiedzialność, tak najbliżej można to określić.

Szwajcarzy są społecznie odpowiedzialni za swoje otoczenie, za naturę, za środowisko i za przyszłość swojego kraju.

Podam Wam kilka przykładów, jak w stylu szwajcarskim można dbać o poprawę życia dziś, aby nie trzeba się było martwić o jutro. Czytaj dalej Społeczna odpowiedzialność Szwajcarów. 9 pomysłów na to, jak być porządnym obywatelem

Co stereotypowy Polak wie o Szwajcarii?

kroliczek Lindt

Kiedy spytać się przypadkowego Polaka, z czym kojarzy mu się Szwajcaria, odpowie pewnie, że z czekoladą Milka, bankami i zegarkami.

To najbardziej klasyczne stereotypy o Szwajcarii.

Chcecie się z nimi zmierzyć?

1. Fioletowa krowa i świstak zawijający w sreberka

Auć. Będzie bolało. Mocno.

Wiem, że ta wiadomość spowoduje palpitacje serca i bezsenność na kolejne dwie noce, ale fioletowa krowa nie jest szwajcarska. Co gorsze, świstak zawijający w sreberka też nie. Czytaj dalej Co stereotypowy Polak wie o Szwajcarii?

Puknij się w łeb człowieku czyli jak ciężko wzdychają Szwajcarzy, gdy słyszą o sobie stereotypy

Stereotypy o Szwajcarach

Polacy piją wódkę na śniadanie, a w Warszawie po ulicach chodzą polarne niedźwiedzie.

Co tam jeszcze?

Ach, no słynny kawał z Niemiec: Jedź do Polski na wakacje, twój samochód już tam jest.

Taaa… wszyscy uwielbiamy stereotypy, szczególnie jak nie dotyczą nas.

A co tam mamy o Szwajcarach? Że są nudni, uporządkowani jak w szwajcarskim zegarku i mają fioletowe krowy.

Muszę przyznać, że im dłużej mieszkam w Szwajcarii, tym coraz trudniej przychodzi mi patrzeć na ten kraj z dystansem.

Stereotypy się weryfikują, Szwajcarzy normalnieją, tylko te krowy czekają za każdym rogiem. Nie, wcale nie fioletowe. Normalne, mućkowate.

Jak myślicie, co najbardziej wkurza Szwajcarów? Krótka lista stereotypów, z którymi borykają się Helweci. Czytaj dalej Puknij się w łeb człowieku czyli jak ciężko wzdychają Szwajcarzy, gdy słyszą o sobie stereotypy

10 rzeczy, które musisz zobaczyć w stolicy Szwajcarii. Berno w 1 dzień, krok po kroku

Zytglogge Bern, Barry the dog

Berno to piękne miasto i na pewno warto tu przyjechać.
Co warto zobaczyć w Bernie w ciągu jednego dnia?
Nie musicie już wertować przewodników i kluczyć po mieście w poszukiwaniu ciekawych miejsc, bo oto poradnik każdego turysty: gotowa wycieczka krok po kroku, w dodatku z mapą.

Widok na Stare Miasto w Bernie. Katedra Munster
Panorama Berna. Widok na Stare Miasto, w centrum widoczna Katedra Munster

#1. Rosengarten
Nasz plan zakłada, że jako turysta przyjeżdżasz do Berna pociągiem i chcesz jak najwięcej zobaczyć, ale jak najmniej się nachodzić.
Proponuję zacząć od końca, czyli od Rosengarten, zgodnie z dewizą Hitchcocka, że film zaczyna się od trzęsienia ziemi a potem napięcie tylko rośnie. Czytaj dalej 10 rzeczy, które musisz zobaczyć w stolicy Szwajcarii. Berno w 1 dzień, krok po kroku

10 najprostszych powodów, dlaczego Szwajcaria nie jest rajem dla pracujących matek

WEngen Szwajcaria

Wydawało mi się, że na ten temat napisał już każdy, kto może.

Wydawało mi się, że jest to dla każdego osobnika w i spoza Szwajcarii oczywiste.

A tymczasem ostatnio rozmawiałam przez telefon z kolegą z Polski i usłyszałam: „Ale jak to? Niemożliwe! Przecież to jest totalnie bez sensu. Tak się nie da pracować!”.

No nie da się i tu jest cały pies pogrzebany.

O co chodzi, mili Państwo?

O pracę matek w Szwajcarii.

Czy matkom w Szwajcarii żyje się źle?

Nie, absolutnie. Sama nawet o tym już kilkakrotnie pisałam. Jako mama dwójki berbeci nie mogłabym sobie wymarzyć lepszego miejsca do mieszkania, niż Berno.

Mam duży wybór żłobków, szkół, przedszkoli, placów zabaw, pediatrę za rogiem. Jest czysto, bezpiecznie, zielono, bezstresowo.

Dlaczego jest mieć fajnie dzieci w Bernie?
Czym się różnią polskie dzieci od szwajcarskich?

 

Problem się zaczyna, gdybym chciała być w tym samym czasie mamą pracującą zawodowo.

Czytaj dalej 10 najprostszych powodów, dlaczego Szwajcaria nie jest rajem dla pracujących matek

Berno nadmuchane balonami. Najsłynniejszy wyścig powietrznych bestii Gordon Bennett 2018

W Szwajcarii odbywa się właśnie najsłynniejszy na świecie, międzynarodowy konkurs baloniarski im. Gordona Bennetta. Najsłynniejszy, ale….tak jakby mało o nim wiadomo. Szkoda, bo podobnie, jak w latach poprzednich, również w tym roku startują ekipy z Polski.

Jesteście gotowi na odkrycie fascynującej historii asów przestworzy?

Ale o co właściwie come on?

Wyścig balonów Gordona Bennetta to najstarszy i najbardziej prestiżowy konkurs balonów na świecie. Polega on z grubsza – a właściwie tylko i wyłącznie – na tym, żeby dolecieć jak najdalej. Nie – jak najszybciej, ale właśnie jak najdalej.
Zależy to oczywiście od prądów powietrza, pogody i umiejętności samych pilotów. W sumie ciężko powiedzieć, jaka jest recepta na wygraną. Nawet najwięksi mistrzowie i wygrani poprzednich edycji już polegli.
Ale o tym trochę później.

Konkurs Gordona Bennetta jest nazwany jego imieniem, bo….

Czytaj dalej Berno nadmuchane balonami. Najsłynniejszy wyścig powietrznych bestii Gordon Bennett 2018

Boskie orzeźwienie i płynne doświadczenie. O tym, jak postanowiłam przetestować szwajcarskie BIO

Postanowiłam przez tydzień być szwajcarska z krwi i kości. No, może z żołądka i jelit (ale romantycznie…).

Postanowiłam więc przetestować na sobie skuteczność super-hiper-bio-bezcukru-bezsoli-bezkonserwantów-wegetariańsko-wegańskich naturalnych soków Biotta, które są jednym z symboli Szwajcarii.

Bo oczywiście, żeby być w pełni szwajcarskie, to muszą być bio, super i hiper. Produkowane z lokalnych warzyw i owoców (no przecież, to postawa tutejszego rolnictwa), mało tego – zbierane są tylko sezonowo, czyli każda owoca lub warzywa wjeżdża na taśmę produkcyjną tylko przez kilka tygodni w roku.

Co myślą Szwajcarzy o swoim rolnictwie? Dlaczego wolą zapłacić więcej za lokalny produkt, niż kupić coś taniej z importu? Przeczytaj  Wsi spokojna, wsi wesoła, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, co mieszka w Szwajcarii

Po głębszym zapoznaniu się z rysunkami na butelkach dochodzę do wniosku, że jednak kiwi i banany może nie są takie lokalne.

Soki Biotta produkowane są w pewnym pólnocno-wschodniohelweckim miasteczku Tägerwillen i oprócz klasycznych soków ze wszystkiego, co wpadnie w ręce, oferują też tygodniowe zestawy specjalne – dla tych, co postanowili oczyścić organizm przy pomocy właśnie ich soków. Przekładając z polskiego na polskie – przez tydzień człowieku jesteś głodny jak pieruńskie stworzenie, bo nie jesz, tylko pijesz. Soki. Czytaj dalej Boskie orzeźwienie i płynne doświadczenie. O tym, jak postanowiłam przetestować szwajcarskie BIO

Gdyby babcia miała wąsy, czyli co by było, gdyby mnie tu nie było

Gdyby mnie nie było w Szwajcarii, to pewnie bym była w Polsce.

Żyłabym sobie nieświadoma cudów i dziwów, jakie mi przyszło w nowej ojczyźnie poznawać, nawet bym za bardzo nie miała za czym tęsknić, no bo by mnie tu nie było. Więc za czym tu tęsknić.

Ale jestem.

Postanowiłam więc zrobić listę rzeczy, do których najczęściej bym wzdychała, gdyby mi przyszło wynieść się z sielsko-alpejskiego raju.

Tak na wszelki wypadek, gdyby w Szwajcarii miała wybuchnąć lokalna wojna atomowa i trzeba by brać nogi za pas, a ze sobą tylko najważniejsze rzeczy. Przynajmniej będzie wiadomo, czego i gdzie szukać – od dzisiaj lista będzie wisieć na lodówce.

Gdybym się wyprowadziła ze Szwajcarii, to brakowałoby mi… Czytaj dalej Gdyby babcia miała wąsy, czyli co by było, gdyby mnie tu nie było

6 powodów, dla których szwajcarska czekolada jest najlepsza na świecie

najlepsza czekolada szwajcarska

1. Szwajcaria to pionier w wywoływaniu odruchu oblizywania warg po czekoladzie

Inaczej rzecz ujmując, Szwajcaria jest jednym z pierwszych państw na świecie, w którym zaczęto produkować czekoladę na masową skalę.

Jako pierwszy, Francois-Louis Cailler pchnął koło historii w kierunku masowej produkcji słodkiej przyjemności w 1818 r. w Corsier-sur-Vevey. W jego ślady poszedł w 1826 r. Phillipe Suchard, który do końca XIX w. został największym producentem czekolady. W tym czasie czekolada stała się w alpejskim kraju równie popularna co ser z ziemniakami.

Dla niezorientowanych, kim byli Cailler czy Suchard – czekoladki Cailler są do dziś jedną z najbardziej popularnych marek w kraju, klasyczne bombonierki Femina czy batoniki Branche mają ponad 100 lat, a nadal można je kupić niemal w każdym sklepie.

Jedna z najstarszych fabryk czekolady mlecznej znajdująca się w Broc jest dziś Centrum Wyśmienitości Czekolady i – uwaga!!! – można ją zwiedzać! A przy okazji nażreć się niewiarygodnie dużą ilością pralinek prosto z linii produkcyjnej.

Rodzina Suchard zaś to twórcy słynnej fioletowej mućki, czyli Milki. Z ciekawości sprawdziłam, kiedy powstała polska najstarsza fabryka czekolady Wedel – w 1851 r. Czytaj dalej 6 powodów, dla których szwajcarska czekolada jest najlepsza na świecie

Śmierdzące jajo na wagę złota. O tym, co Berno zrobiło ze spadkiem, w którym łapki maczali bezpośrednio najwięksi zbrodniarze w historii.

Kolekcja Gurlitta w Bernie

Mili Państwo, dzisiaj będzie o gołych babach

O degeneratach, zniszczonych wojną ludziach, o złych nazwiskach i o tym jak polityka może wpływać na sztukę. Oraz o tym, jak  trudno 70 lat po wojnie osądzić jednoznacznie, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

Myślicie, że będzie o aktualnej sytuacji w Polsce, żołnierzach wyklętych i konflikcie z Izraelem i Ukrainą?

Otóż nie, ta historia dotyczy Szwajcarii. I tak jak w thrillerach Hitchcocka najpierw będzie trzęsienie ziemi, a potem napięcie wzrośnie.

A wszystko zaczęło się całkiem niewinnie od pewnego spotkania w pociągu z Zurychu do Monachium w 2010r.

 

Niemiecki strażnik celny zainteresował się starszym, dobiegającym do 80tki, dobrze ubranym panem, który przewoził w kopercie znaczną kwotę pieniędzy. Samo przewożenie gotówki przez granicę nie jest zakazane, ale starszy pan przyznał, że pieniądze uzyskał ze sprzedaży obrazu w Bernie. Padło podejrzenie o oszustwo podatkowe i dociekliwy celnik zapytał się wujka Google, co też ten wie o spotkanym pasażerze, niejakim panu Gurlitt. Czytaj dalej Śmierdzące jajo na wagę złota. O tym, co Berno zrobiło ze spadkiem, w którym łapki maczali bezpośrednio najwięksi zbrodniarze w historii.